Wielki biznes – największy truciciel

Rewolucja przemysłowa zapoczątkowała dość osobliwy postęp. Umożliwia on co prawda łatwiejsze, szybsze i tańsze zaspokajanie pragnień i potrzeb człowieka, ale jednocześnie jest odpowiedzialny za kwaśne deszcze, wycieki chemikaliów oraz trzebienie wilgotnych lasów tropikalnych. Pozwala turystom latać odrzutowcami na antypody, by mogli tam zaśmiecać czyste plaże i dewastować przyrodę. Zatruwa powietrze, żywność i wodę, narażając nas na przedwczesną śmierć. Wielki biznes przyczynia się do rujnowania ziemi nie tylko przez rozwój techniki, lecz także przez dostarczenie motywacji. Jak zauważono w tygodniku Time, „od dawna główną przyczyną zanieczyszczenia środowiska jest dzika pogoń za zyskiem”. Pewien oenzetowski specjalista od gospodarki leśnej oświadczył, że u podstaw nielegalnego wyrębu [lasów tropikalnych] leży chciwość. Kraje niekapitalistyczne ponoszą nie mniejszą winę. Pewien dziennikarz napisał, iż przez blisko trzydzieści lat rządów komunistycznych Pekin zapewniał, że socjalistyczny program rozwoju wyklucza niszczenie środowiska. Ale w chwili rozrachunku z przeszłością również Chiny dowiedziały się, jaką cenę za postęp gospodarczy zapłaciła przyroda.

Kobieta szef

Wraz z rozwojem emancypacji, coraz więcej kobiet podejmuje pracę zawodową. Kobiety pną się po szczeblach kariery w różnych dziedzinach biznesu. Same coraz chętniej też otwierają własne firmy, z powodzeniem je prowadzą i rozwijają. Kobiety, przyzwyczajone, iż od Nich dużo się wymaga, są szefami sporo oczekującymi od swoich podwładnych. Przyzwyczajone, że przeważnie mniej zarabiały w przeszłości, nie tak łatwo udzielają podwyżek. Być kobietą szefem, nie jest też łatwo. Płeć piękna nadal bywa postrzegana jako słabsza, gorzej przygotowana merytorycznie, opierająca swoją pracę na uroku osobistym. To założenie wciąż pokutuje w naszej mentalności, w związku z tym, kobieta, która chce zaznaczyć swoją charyzmę, musi dokładnie wykreować swój wizerunek w firmie. Dotyczy to także wyglądu. Zbyt kobiece ubrania, nawet najlepszej Pani Dyrektor, mogą bardziej przeszkadzać, niż pomagać w pracy. Sposób zachowania i odnoszenia się do innych, przez kobietę na stanowisku, bywa też częściej przedmiotem dyskusji niż analogicznie sposób zachowania mężczyzny. Kobiety zarządzające, to wciąż jednak pionierki.

Spotkania służbowe

Jak nam wiadomo, w celu zapewnienia właściwego funkcjonowania każdego większego przedsiębiorstwa potrzebne są narady i debaty (nieraz wielogodzinne) na których omawia się ważne aspekty danej działalności a na koniec podejmuje pewne działania. Wiele firm dostrzega potrzebę skracania spotkań służbowych, a nawet rezygnowania z tych, które byłyby zbędne — informuje dziennik The New York Times. Żeby na takich naradach nie marnotrawić czasu, niektórzy kierownicy uciekają się do nietypowych rozwiązań: używają stopera albo gwizdka bądź też przeprowadzają spotkania na niewygodnych krzesłach lub wręcz na stojąco. Najwyraźniej kadra kierownicza nie jest odosobniona w swoich poglądach. Jak wynika z ankiety, w której wzięło udział przeszło 600 pracowników, największym złodziejem czasu są „przeciągające się narady”. Patti Hathaway, autorka książki o problemach w miejscu zatrudnienia, proponuje, by dyrekcja najpierw przyjrzała się programowi spotkania i zdecydowała, czy rzeczywiście trzeba je zwoływać. Jeżeli miałoby ono charakter czysto informacyjny, może wystarczy rozesłać wiadomości pocztą elektroniczną.