Spotkania służbowe
Jak nam wiadomo, w celu zapewnienia właściwego funkcjonowania każdego większego przedsiębiorstwa potrzebne są narady i debaty (nieraz wielogodzinne) na których omawia się ważne aspekty danej działalności a na koniec podejmuje pewne działania. Wiele firm dostrzega potrzebę skracania spotkań służbowych, a nawet rezygnowania z tych, które byłyby zbędne — informuje dziennik The New York Times. Żeby na takich naradach nie marnotrawić czasu, niektórzy kierownicy uciekają się do nietypowych rozwiązań: używają stopera albo gwizdka bądź też przeprowadzają spotkania na niewygodnych krzesłach lub wręcz na stojąco. Najwyraźniej kadra kierownicza nie jest odosobniona w swoich poglądach.
Jak wynika z ankiety, w której wzięło udział przeszło 600 pracowników, największym złodziejem czasu są „przeciągające się narady”. Patti Hathaway, autorka książki o problemach w miejscu zatrudnienia, proponuje, by dyrekcja najpierw przyjrzała się programowi spotkania i zdecydowała, czy rzeczywiście trzeba je zwoływać. Jeżeli miałoby ono charakter czysto informacyjny, może wystarczy rozesłać wiadomości pocztą elektroniczną.